Od początku roku w regionie brzeskim policja zintensyfikowała kontrole drogowe, co przyniosło zatrważające wyniki. Już w pierwszych dniach stycznia w ręce funkcjonariuszy wpadło aż czterech kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu.

Niebezpieczne manewry na drogach

Pierwszy z zatrzymanych, 64-latek kierujący volkswagenem, miał we krwi blisko promil alkoholu. Jego nietrzeźwa podróż zakończyła się w polu, po tym jak wcześniej uszkodził kilka znaków drogowych i zniszczył ogrodzenie w Grodkowie.

Reakcja przechodniów ratuje sytuację

Innym przykładem nieodpowiedzialnego zachowania był 46-letni motorowerzysta, który z 1,5 promila alkoholu we krwi, stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Obserwujący zdarzenie przechodnie natychmiast zgłosili sytuację służbom, co pozwoliło na szybką interwencję.

Nieprzemyślane decyzje młodych kierowców

Wśród zatrzymanych znalazł się także 21-letni mężczyzna, który z ponad 2 promilami alkoholu postanowił udać się swoim audi do sklepu po więcej alkoholu. Świadkowie zdarzenia zawiadomili policję, dzięki czemu nie doszło do tragedii.

Jazda bez uprawnień i oświetlenia

Ostatni z nietrzeźwych kierowców to mężczyzna prowadzący opla, który mimo zmroku poruszał się bez włączonych świateł mijania. Badanie wykazało blisko promil alkoholu we krwi, a kontrola ujawniła brak wymaganych uprawnień do prowadzenia pojazdu.

Wszystkim zatrzymanym grożą teraz surowe konsekwencje prawne, w tym kara do trzech lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysokie grzywny. Policja apeluje do kierowców o rozwagę i przypomina, że każdy, kto nie jest pewien swojego stanu trzeźwości, może skorzystać z darmowego badania w lokalnej jednostce policji.

Źródło: facebook.com/profile.php?id=100069007336255